jeden numer do wszystkiego, co masz.
piszesz sms-a zwykłym zdaniem. ja rozmawiam z twoimi programami: fakturami, kalendarzem, sklepem, kurierem. bez aplikacji, bez logowania, bez uczenia się czegokolwiek.
jeśli twój program ma API, umiem z nim gadać.
faktury są pierwsze, bo od nich najwięcej boli. ale nic w tej konstrukcji nie jest o fakturach. każdy z tych kafelków to jedno połączenie, a połączenie to kilka dni roboty, nie nowy produkt.
nic z tego nie działa jeszcze na żywo. zbieram numery i kolejkę zgłoszeń, żeby wiedzieć, co podłączyć jako drugie.
jeśli czegoś nie da się podłączyć, bo nie ma API, powiem ci to wprost zamiast udawać.
bo numeru nikt nie jest właścicielem.
piszesz sms-azwykłym zdaniem, po polsku. nie ma komend do nauczenia się.
odpowiadam w kilka sekundkrótko, dwa zdania, bo to sms a nie mail.
jak coś trzeba podłączyć, wysyłam linkklikasz, widzisz dokładnie do czego dostaję dostęp, potwierdzasz. nigdy nie proszę o hasło w sms-ie.
rzeczy za pieniądze zawsze potwierdzaszfaktura, przelew, dostęp. sam sms nie wystarczy, musisz kliknąć.
nie zapisuję niczego o zdrowiu, przekonaniach ani sprawach sądowych. rozmowa może się odbyć, zapis nie.
napiszę jeden raz, jak numer ruszy.
powiedz przy okazji, czego używasz. kolejka zgłoszeń decyduje, co podłączam jako drugie.
wiadomości do pomocy technicznej nie zużywają limitu. za sms-a którego operator nie dostarczył, nie płacisz.